Druga w marcu i ostatnia w tym sezonie morsowym kąpiel przy pełni księżyca... tradycyjnie bez księżyca. No, może nie tak do końca - widać go było za chmurami. Tym razem jednak mieliśmy swoje źródło światła – piękne i dające fantastyczny nastrój, pochodnie. Morze nie było nam dziś przyjazne - wiatr, spora fala i woda po kolana niemal do Helu. Ale daliśmy radę, pochodnie zresztą też.

Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com